Moje serce bije zupełnie bez sensu

Wyjebane tez trzeba umieć mieć.

 

 

Pytasz czy żałuję? Żałować można zjedzenia czekolady w drugim tygodniu diety. A ja? Ja kurwa nie mogę tego przeboleć.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Priorytet to robić swoje i grać o przyszłość.
Grać rap i pierdolić to co o nas myślą.

 

 

 

 

 

 

Sram na wszystkich, którzy mówią, że hip-hop to kpina.

 

 

 

 

 

 

 

 

I życzę Ci szczęścia, choć tak naprawdę Cię nie cierpię.

 

 

 

 

Jej dotyk, jej bliskość, tak jak mówisz, miłość to wszystko.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ja mam kurwa swoje życie, moje życie to mój problem.

 

 

 

 

 

 

 

 

Mam tak zjebane życie, jak Ty ryj.

 

 

 

 

 

 

 

 

Zakończenie pewnych rozdziałów w życiu bywa czasem bolesne.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jestem zwykłą szarą osobą, która beznamiętnie wtapia się w świat.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Doskonale znam to spojrzenie - smutne, nieobecne, pełne tęsknoty za czymś, czego się pragnie ponad wszystko na świecie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wiem jak było. Pamiętam chwile nie sny, a to czym żyję to doświadczenie nie łzy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czasem wierzymy w coś, co nigdy nie ma szans na spełnienie.

 

 

 

Ty też bądź dobrej myśli a wszystko się ogarnie.

 

 

 

 

 

 

 

 

Podobnie jak Ty, stawiam na zaufanie.

 

 

 

 

 

 

 

To jest coś, co mówi- możesz wątpić, ale nie możesz odejść.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czas podsumuję nas, bez żadnego problemu.

 

 

 

 

 

 

 

 

Miałeś już w życiu taki moment, w którym sam nie wiedziałeś co czujesz? Kiedy gubiłeś się w własnych myślach? Gdy kogoś ci brakowało, ale wszystkich od siebie odrzucałeś?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Gdyby on wiedział jak się stoczyłam. Wróciłby. Może z litości, żalu. Ale wróciłby. Na pewno.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I love you, but you don't see me.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Za dużo kurestwa jest wszędzie.

 

 

 

 

 

 

 

 

Rap to nasza fobia, droga bez powrotu, choroba na którą nie ma, nie będzie antidotum.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I mniej mnie w dupie, nie odzywaj się, nie odpisuj na moje wiadomości. Nie musisz na mnie nawet patrzeć, czy chociażby przelotnie dotykać. Do niczego nie zmuszam, ale potem nie waż się prosić o szansę. Na miłość trzeba zasłużyć.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie dawałem Ci nic oprócz wspólnej chwili, mówiłaś mi,
że mam ten błysk, choć przy Twoim mój był niczym.

 

 

Jedyne co czuł, kiedy mnie do siebie przytulał, to moje piersi uciskające jego klatkę piersiową, nic więcej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Póki co, wciąż się uczę, ogarniam człowieczeństwo.
Choć czasami najpiękniejsza prawda to szaleństwo.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jesteśmy silniejsze. Potrafimy znieść ich błędy. Oni naszych nie.

 

 

 

 

 

 

 

 

początku nie ma miłości. Jest zauroczenie. Potem trzeba dotrzeć.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ja nie dążę do doskonałości.

 

 

 

 

 

 

 

 

Wszystko. Wszystkich. Wszędzie. Kończy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Chroń mnie od tego, co chcę.

 

 

 

 

 

 

 

 

Zasłaniasz twarz, kiedy kłamstwo masz na ustach.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Teraz spróbuję przeżyć, potem będę płakać.

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie boisz się, że on widząc sms'a od Ciebie pomyśli "Boże, znowu ona"?

 

 

 

On nie rozumiał matematyki, ja - jego osoby. Z czasem nauczyłam go, jak wyłącza się czynnik spod pierwiastka, dodaje potęgi, wylicza kąt wpisany. On? Nauczył mnie kochać.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Straciłam tą miłość, a innej po prostu nie chcę.

 

 

 

 

 

 

Zapomniałam przy nim, jak to jest oddychać. Był oceanem w którym chciałam tonąć.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zdajesz sobie sprawę, jak nienawidziłam życia? Jak każdego dnia, wylewałam tyle łez, za każdym razem gdy ktoś coś o Tobie wspomniał przywoływały mi się wspomnienia, tak, te cholerne wspomnienia właśnie wywoływały tyle łez. Zdajesz sobie sprawę, że to już minęło? Że znowu jesteś przy mnie, że z dnia na dzień stałam się jednym z najszczęśliwszych ludzi na świecie? Nie mogę uwierzyć w swoje szczęście.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie potrafię Cię rozkminić, jesteś osobą nie do ogarnięcia.